niedziela, 12 września 2010

osiołkowi w żłoby dano

osiołkowi w żłoby dano v1
Na konkurs Gildii http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,32620.0.html
Na papierze naszkicowałem szybko formę, cienkopisem poprawiłem żeby przejrzystego kształtu nadać, a kolorek tabletem dla większej przyjemności z patrzenia.
Nie miewam problemu z doborem papieru dupnego w sklepie (moje cztery litery obejdą się bez luksusów w tej kwestii), przynajmniej nie miewałem. Założenie podstawowej jednostki społecznej lekko przechyliło ten horyzont. Nie ma tragedii, bo mimo bujania statek płynie nieustannie w dobrym kierunku. A było jak i jest, tzn. nie mam wygórowanych potrzeb po "siedzeniu na tronie" ;D


osiołkowi w żłoby dano v2
Wersja druga na zadany temat. Na konkurs nie idzie. Wykonanie podobnie jak i paska wyżej.
Utrzymane w klimacie piłkarskim, bo lubię :)
Szybkie decyzje to chleb powszedni na boisku. Warto czasami nie zastanawiać się za długo, bo to sport dynamiczny i nie trudno o przekombinowanie.
Wydaje się, że w życiu wypadałoby postępować odwrotnie - przemyślanie. Przed moimi oczami jednak często goszczą widoki zgoła odmienne. Tak naprawdę zdarzają się sytuacje, o których powiemy "ten człowiek zachował się właściwie", ba ten człowiek potrafi takie decyzje podejmować w mgnieniu oka. A potrafi, bo został odpowiednio do tego przygotowany, wychowany. Większość podejmuje jednak decyzje (głównie trudne, a przynajmniej ważne) pod wpływem emocji, a wypalają one grunt niemiłosiernie. Efektem łatwa do przewidzenia spalona ziemia.

czwartek, 9 września 2010

kuchenne story - gulasz

gulasz
Z cyklu "Codzienne problemy ze sztuką kulinarną" inaczej "Co by tu zjeść". Rysunek powstał podczas 'przestoju stołówkowego'. To ten moment, w którym nie ma chętnych na spożywanie posiłków w stołówce szkolnej ;] Mam jeszcze wiele takich :D Kolorki nadane tabletem wczoraj.

wprawki

Seria czysto tabletowych form:
Waldemar the hydraulik
filozof po używkach
krasnal
zdziwiony obcy
śpiewak
artysta
obcy w różu

sobota, 4 września 2010

łatwo przyszło, łatwo poszło + bonus track

Pasek na konkurs Gildii.
Cienkopis, kolorek i tekstura na komputerze marki PC.
Często pomoc z góry kończy się totalną katastrofą. Mam świadomość, że nagiąłem trochę definicję oddającą to hasło. Może nawet pasek jest 'nie na temat'. Niemniej nie powinniśmy chcieć czegoś tylko dlatego, że możemy to mieć. A możemy to mieć, bo jest łatwe do zdobycia, łatwe, bo ziomek pomoże. Tylko jakie sobie wtedy świadectwo wystawiamy.
Może konkurs kiedyś ruszy pełniejszą parą...
I jeszcze dwa paski z ostatnich chwil

wtorek, 31 sierpnia 2010

makro 0001

Bylim my na wypadzie na wsi. Aparat zawsze towarzyszy mi na takich eskapadach. Pozwala wygrać z walącą w drzwi nudą. Nie żebym nie lubił takiej rozrywki.
Oto kilka tworów z ostatnich wyjazdów poza miejsce stałego zamieszkania.

'witraz'


















'heloł(in)'

















'sunburn'


















'trąba kolczasta'





















'ostatni'
















'car accident'

















'podgladacz'





















'złapana w ruchu'

niedziela, 29 sierpnia 2010

bitwy komiksowe

Paski utworzone w ramach www.bitwykomiksowe.pl.
Serwis przyjemny, można sobie powalczyć z innymi bojownikami za pomocą głowy, ołówka względnie innego środka twórczego, ale chyba zbytnio dziurawy...
Włamał mi się ktoś na dniach na profil i pozmieniał kilka rzeczy. Wynika z nich, że moim ulubionym bohaterem literackim jest wielki Adolf H., należę także do jakiejś organizacji nazistowskiej i generalnie jestem fajny, bo biały, ehh. Hasło też mam zmienione więc ni jak wprowadzić zmian powrotnych. Tak to aktualnie wygląda http://www.bitwykomiksowe.pl/profile.php?id=1278
Przyznam szczerze, że kwaśnym wydał mi się ten dowcip, może zemsta jakiegoś wygnanego usera. Niemniej jakiś niesmak powoduje.

sobota, 28 sierpnia 2010

lody

Pasek skonstruowany na specjalną edycję konkursu na forum Gildii http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,32445.0.html
Narysowane cienkopisem i pokolorowane za pomocą tabletu w programie graficznym.
W pasku chodzi o trudność wyboru z jaką musimy radzić sobie codziennie w przeróżnych sytuacjach. Nie są to wybory specjalnie wyszukane, ale rozrastają się do monstrualnych wymiarów. Najczęściej dzieje się tak, bo nie wiemy czego tak naprawdę chcemy. Czasami ta wiedza przychodzi z czasem, doświadczeniem, a czasami wcale się nie pojawia. Faktem jest, że w dzisiejszych czasach mamy za dużo opcji do wyboru, a czasu nie starczy na poznanie ich wszystkich. Czujemy się przegrani, gdy nie możemy zdecydować się na nową rzecz, ale czy w ten sposób nie dokonujemy przypadkiem właściwego wyboru? Lepsze jest wrogiem dobrego, tak mawiają, piszą. I może to jest 'jakaś' droga. Kupując inny 'smak lodów' zawsze ryzykujemy, że może nam ten smak nie podejść i co miało dać nam przyjemność, okaże się w rezultacie naszą udręką. To także jest cena naszych czasów. A będzie ona wyższa dla przyszłych pokoleń. Żyjemy coraz szybciej, bo coraz więcej rzeczy chcemy poznać, ciągle dowiadujemy się czegoś nowego. Dostępność informacji jest także naszą zmorą, bo docierają do nas nieprzefiltrowane. Można się od tego wszystkiego pogubić, a to już niedobrze. Te wszystkie informacje musimy sami sobie filtrować, a jak mieć pewność, że wybieramy dobrze. Często też informacje docierają do niewłaściwych adresatów. Wtedy jest najgorzej, ale chyba nie ma sposobu na powstrzymanie tego procesu. Tylko uświadamianiem można coś osiągnąć w tej walce, walce z wiatrakami jak się czasem zdaje.